Orędzie „coolturalne” w dniu 28.09.2017 Prezydenta Miasta Wałbrzycha, skierowane do młodych mieszkańców miasta, odnoszące się do przybytków „7cool” - Stara Kopalnia, Aquapark, WOK, Filharmonia, Muzeum, Teatr, Biblioteka, pod przykryciem defraudacji pienię

Dodano 31.10.2017

Zacznijmy od umiejscowienia Wałbrzycha na mapie Polski. Leży w granicach państwa polskiego, lecz Prezydent ani słowem nie odniósł się w mowie „coolturalnej” - nowej globalnej etyki neomarksistowskiej,  do tradycji Polski i „Solidarności”, ale określił mieszkańców miasta na sygnatariuszy kultury ukraińskiej, francuskiej i niemieckiej, nie wymienił jeszcze - izraelskiej. Na pierwszym Webinarze w sierpniu tego roku, ktoś zwrócił się do mnie jako mieszkańca Wałbrzycha następującymi słowami: „Wałbrzych to jest takie miasto, z którego wszyscy już wyjechali do Izraela”.

Aquapark – z płatnością za każdą minutę, a w Starej Kopalni – pralni „prane” są pieniądze? Bo czym można wytłumaczyć fakt, że w 2014 r., w grudniu, Stara Kopania wypłaciła firmie „N” 1 mln 400 tys. zł za posadzenie kilku czy nawet kilkunastu drzewek czy roślin w doniczkach? Za pracę wykonaną z pominięciem ustawy o zamówieniach publicznych, tylko z tzw. „wolnej ręki”. Swój dla swojego. Skąd miała takie pieniądze, zważywszy że zachęcała i obecnie zachęca w ramach „cool” do odwiedzania jej przybytku z powodu małego uczestnictwa mieszkańców miasta. Bo mieszkańcy Wałbrzycha – za utworzenie siedliska „dżender” w miejscu wielotysięcznych miejsc pracy – pokazują Prezydentowi Wałbrzycha i jego „świty” wielki gest olimpijski.

Aquapark nie przeżyłby jednego roku, gdyby nie „wyciągał” pieniędzy od wałbrzyskiej oświaty, wałbrzyskich szkół. Pieniądze z Warszawy przychodzą dla szkół, a nie dla „dżenderowych imprezek”. Tymczasem szkoły nakłanianie są na „intratne” dla Aquaparku umowy opiewające na kwoty od 400 tys. do 600 tys. na rok - za koszenie trawników i łatanie dziur w ogrodzeniach. Nie jeden z nas zrobiłby to samo nie za 400 tys. ale za 50 tys., i wyszedłby z długu, ale my nie jesteśmy „swoi”, nie możemy uczestniczyć w III RP, nie możemy prowadzić normalnej, zdrowej i przejrzystej działalności gospodarczej np. w dziedzinie posiadania i zarządzania cmentarzami. Bo one są w rękach postpeerlowskiej „komuny”, zawarowane w niezmienionej od 1959 r. ustawie o cmentarzach. Czyż nie widzimy w reklamach „dżenderowej” TV Dami, jak te „rekiny biznesu z Ratusza” szukają naiwnych do miejsca na cmentarzu?

Sprawy kradzieży pieniędzy przez Starą Kopalnię i Aquapark zostały zarejestrowane w programie „W temacie” TV Dami, podczas którego były członek SLD opowiedział o „wałbrzyskich sposobach na zarabianie pieniędzy”. Nie mamy jeszcze sądu, bo dotychczasowa „Temida” jest ślepa, interesuje ją tylko „ważenie sprawy”, a nie dochodzenie do prawdy. Do tej prawdy możemy dojść nie nogami, ale własnymi rękami w Wyborach Samorządowych 2018, zaznaczając ludzi prawdy, a nie wałbrzyską ekipę PO-PSL-SLD-WWS- „komuno-dżender” i fałszerzy wyborczych.
RW