DAM - Dyrektywy Absurdów Marksistowskich UE-ONZ

29.12.2017

Jak komuniści składali życzenia na Boże Narodzenie w dniu 22.12.2017, które nie opublikowała telewizja Polsat.

Bronisław Komorowski: „Chciałem życzyć spokojnych świąt w gronie rodzinnym i przyjacielskim, po to aby bardziej odczuć to, że święta Bożego Narodzenia to także jest jakieś święto, w którym chyba oprócz prezentów można znaleźć choć odrobinę nadziei i ufności”

Leszek Miller: „Miłych, sympatycznych, zdrowych świąt, przede wszystkim tego państwu życzę, takiego wyciszenia, próby odsunięcia przynajmniej na jakiś czas polityki, tak, żeby ona nie zakłócała wigilijnej kolacji, no i ufności, że jednak nie musimy być głupi po szkodzie, tylko przed szkodą też potrafimy być mądrzy”

Waldemar Pawlak: „Spróbujmy tą mistykę świąt Bożego Narodzenia przenieść do codzienności, bo są to święta odradzającej się nadziei, kiedy w Wigilię spotykamy się przy rodzinnym stole, to zawsze symboliczne jest jedno wolne miejsce dla tego wędrowca, który nie ma domu, który nie ma się gdzie podziać. To jest też taki symbol, jak ważne jest żebyśmy potrafili budować tą wspólnotę w oparciu o otwartość i życzliwość dla drugiego człowieka, może te święta też przyczynią się do tego, że nawet nasze władze zaczną mówić ludzkim głosem”

Jarosław Gugała: „Wesołych świąt, miłych, spokojnych, zdrowych, najlepszego”,

a wcześniej, w trakcie rozmowy oznajmił: "Niedawno, trzy miesiące temu, był w Polsce wysoki przedstawiciel ONZ, która ta organizacja obserwuje to, co się dzieje w Polsce w tej chwili, w tych kwestiach związanych z praworządnością, no i on powiedział, że zdaniem prawników ONZ sposób naprawy wymiaru sprawiedliwości w Polsce jest gorszy, niż sama choroba”.

 

Czy ten prawnik jest z prawej strony, czy z lewej? Prawidłem jest, że jeśli ktoś sprzeciwia się prawej stronie, to jest albo bezrozumny, albo niedostatecznie poinformowany, albo jest z lewej strony, co w gruncie rzeczy na jedno wychodzi.

Proszę samemu zobaczyć i posłuchać - http://www.polsatnews.pl/wideo-program/prezydenci-i-premierzy-system-prezydencki-czy-kanclerski_6519068/

Natomiast pana Waldemara chciałbym zapytać, dlaczego, pomimo „nowych – tych samych rządów”, czyli tych sprzed 1989, jak i po 1989, więc i w XX w. i w XXI w., a nawet od zarania dziejów ludzkości, ma miejsce ciągle ten sam problem - „wędrowca, który nie ma domu, który nie ma się gdzie podziać”?

RW

28.12.2017

Biskupi PRL-u bronią PRL-u i oczekują miłosiernego przeprowadzenia dekomunizacji – bez dekomunizacji. Więc z miłosierdzia naszego: komuniści i judaiści, przeproście obywateli Polski, ze szczególnym uwzględnieniem katolików i – odejdźcie z urzędów.

 Zaledwie w dniu wczorajszym dokonałem, poniżej, małego porównania odnoszenia się do kwestii grzechu, który w obecnych czasach uzyskuje coraz większą „dyspensę”, nawet w telewizji publicznej, w takich dziedzinach „działalności społecznej” jak przyjmowanie wschodnich pracowników, aborcji, prostytucji - komentując to ostatnie na YT - a już pojawiła się reakcja „Tygodnika Powszechnego”, który przekształcił się w „Gazetę Wyborczą” dla duchownych, o czym można się osobiście przekonać.

Tenże tygodnik przedstawił artykuł https://www.tygodnikpowszechny.pl/tak-dziala-bog-151433, w którym abp Henryk Muszyński, prymas senior stwierdza m.in.:

"Jeśli ktoś w przestrzeni publicznej deklaruje przywiązanie do wiary, a później krzewi strach przed drugim człowiekiem, to mamy do czynienia albo z kiepskimi fundamentami tej wiary, albo ze służeniem fałszywej ideologii".

Problem w tym, że ludzie wiary, Polacy, katolicy, patrioci, nie będąc na obcych służbach, przejawiają większą wartość, niż komuniści, czy judaiści. Bowiem ci pochodzą z fałszywego ustroju i fałszywej religii, a z Prawd Wiary wynika, że jedni nie mogą sprawować urzędów, i drudzy nie mogą sprawować urzędów, bo jedni i drudzy nie uznali jeszcze Jezusa Chrystusa.

Jeśli wierzący popełniają grzechy, a któż ich nie popełnia, to one są dobrymi uczynkami, w porównaniu z uczynkami tych, którzy nie mają prawa do urzędów. Bo dekomunizacji nie przeprowadzimy bez dekomunizacji, jak nie można przeprowadzić kontrrewolucji bez kontrrewolucji, w której dobrzy ludzie nie zawahają się ponieść najwyższych cen, bo robią to dla dobra dobrych, a nie dla dobra złych.

Dla dobra złych „Tygodnik Powszechny” wręcza medale https://www.tygodnikpowszechny.pl/medale-sw-jerzego-wreczone-151198
cytując prymasa seniora:

„Tak, bo Pan Bóg znając nasze słabości, zaufał nam, a to zobowiązuje. Oczywiście dał nam również rozsądek i mądrość, która nakazuje, by przed kleptomanem nie kłaść pieniędzy. Trzeba zaufać bez wstępnych założeń. Ja się staram każdego ranka wzbudzać w sobie na nowo zaufanie do człowieka. Prof. Strzembosz jest dla mnie człowiekiem w pełni wiarygodnym, szukającym zawsze i wszędzie obiektywnej prawdy. Stąd w sprawach jurydycznych, i nie tylko, mogę na nim polegać. Pomimo zmieniających się społeczno-politycznych uwarunkowań zawsze był i pozostał sobą”

i wcale nie poczuwa się do grzechu.

RW 

21.12.2017

"SKANDAL MIŁOSIERDZIA"

W jakim celu powstała w 2016 roku fundacja http://imschuman.com/ Zbigniewa Krysiaka r. 60 i Ryszarda Krzyżkowskiego r. 64, bez posiadania tytułów naukowych? Skąd pochodziły fundusze na nie tanią reklamę, nadaną w dniu 20.12.2017, w TVP INFO, tuż przed głównymi wieczornymi wiadomościami?

Pan Tomasz:całe życie marzyłem, żeby jakaś obca osoba zasiadła na tym pustym miejscu przy wigilijnym stole”.
Proszę nie marzyć, lecz wyjść na ulicę i zaprosić przechodnia, wielu ich. Ci ze wschodnich rejonów świata mają swoje państwa, ale źli ludzie je dewastują. Pana właściwe marzenie? Odpowiedź: „zaprosić złych i zmienić ich, raz…

18.12.2017 Tajemnica egzorcyzmów. Skandal miłosierdzia:

„Na Rok Miłosierdzia Papież powołał 1000 biskupów do głoszenia miłosierdzia bożego, a także do rozgrzeszania z grzechów, zastrzeżonych dla stolicy apostolskiej, co zawarte jest m.in. w liście pasterskim „Misericordia et Misera”

http://episkopat.pl/list-apostolski-misericordia-et-misera/ ,o władzy do rozgrzeszania aborcji...a jak rozgrzeszyć tzw. prawodawców, którzy zezwalają na aborcję?...miłosierdzie a egoizm, czy przez miłosierdzie nie mamy do czynienia z zaspokajaniem swojej potrzeby?...jeśli ktoś zarabia na czynieniu dobra?...jeśli instytucja gromadzi środki i zarabia w ten sposób na utrzymanie?...bp Grzegorz Ryś w „Skandalu miłosierdzia” powiedział, że jeśli jesteśmy w stanie wyobrazić sobie to, iż Bóg jest miłosierny dla nas, to już nie możemy sobie wyobrazić, abyśmy mogli być tacy sami wobec drugiego człowieka."
A czy ten drugi człowiek, może sobie to samo wyobrazić?

Z festiwalu „Raj w mieście”

 23.07.2016 Bp Grzegorz Ryś:

„Potężne miasto Magdala, 40 tys.mieszkańców, na czym w nim można było kobiecie zarobić? Na prostytucji...wzięlibyście pieniądze z prostytucji na Kościół? Ksiądz Konrad, obecny na festiwalu „Raj w Mieście” odpowiedział, że wziąłby. No bo on wie, co to jest miłosierdzie...czy mamy do czynienia z miłością fanatyczną, czy radykalną?...nabytą od Jezusa Chrystusa".

Pytania: Czy prostytucja jest dobrem, czy złem? Złem.

Czy pieniądze uzyskane przez prostytucję są dobrem, czy złem. Ksiądz Konrad odpowiedział, że dobrem., bo z takich pieniędzy skorzystałby.

Czy uzyskał podstawę, aby tryumfująco oznajmić: niech żyje zło? 

14 gru 2017 Maciej Bodasiński

Gościem Tematu Dnia był Maciej Bodasiński, współorganizator akcji „Różaniec do Granic” który w rozmowie z Piotrem Otrębskim opowiadał, jakie owoce wydała „Wielka Pokuta” i „Różaniec do Granic”. Wielkie. Ogarnęły i inne rejony świata.

„Czuwająca była Maryja oraz uczestnicy „Różańca do Granic”...Czy chcecie aby Polska była wolna? Odpowiedź jest tylko jedna: odmawiajcie Różaniec, odmawiajcie Różaniec, odmawiajcie Różaniec, nawet wtedy, jeśli nie wiecie, co zrobić, albo co powiedzieć, a na wszystkie pytania dana zostanie odpowiedź...Armia ludzi Pana...Czy te dwie akcje ktoś chce spieniężyć?...dzięki ofiarom powstają owoce, a jednym z nich jest piękne albumowe wydanie książkowe, jest „cegiełką” na kolejne przedsięwzięcia”.
Chwała Panu!

24.10.2017

XIII „POZYTYWNE GRANIE” PIOSENKI CHRZEŚCIJAŃSKIEJ W WAŁBRZYCHU

przygaszone dosłownie i w przenośni - szatańskim uściskiem dłoni
neomarksistów z katolikami 21.10.2017.

 Zanim opiszę szlachetne u podstawy przedsięwzięcie, które mogłoby przyjąć miano festiwalu, lecz nie w tym składzie, z powodu zakorzenionej w Wałbrzychu opcji totalnego ustroju, reprezentowanego - bez już jakichkolwiek wątpliwości - przez neomarksistowską koalicję PO-PSL-SLD-WWS, która ani myśli opuścić Wałbrzycha dla właściwszego dla nich celu, czyli zaspokajania swoich pragnień do fałszywej władzy w miejscu najbardziej dla nich odpowiednim, czyli na wschodzie od Uralu. Nie mają innego wyjścia, bo ich opcja polityczna nie uznaje Pana Boga, a reprezentanci Pana Boga – wałbrzyscy księża – ich uznają, podkreślając często zasługi tych neomarksistów, wyolbrzymiając je w sposób który byłby właściwy, ale dla czasów Faraonów, w których to czasach kapłani każdemu z tych samowładców powtarzali - „obyś żył wiecznie”.

Prowadzący Mszę Biskup zachwalał nie tylko Pana Prezydenta, którym faktycznie był tylko jego zastępca – ten, co to nie wie czy już klęknąć czy wstać – i ten, który był autorem pisma uznającego urzędników fałszywego ustroju neomarksistowskiego za „świętych”,

ATARAKSJA - według Pyrrona?

ale zachwalano Przewodniczącego Pokolenia JP II w Wałbrzychu, którym, niestety, nie jest katolik, ale neomarksista, mogący występować podobnie jak i księża we „wrażliwych danych WSI” - członek ekipy PO-PSL i Prezes AquaZdroju - Mariusz Gawlik!

Te dane nie są wrażliwe dla społeczeństwa, więc powinny być dla nas znane. Jeśli są wrażliwe dla zainteresowanych to niech zamilczą i znikną z wszelkich urzędów świeckich i kościelnych, bo nie mają już tam prawa być. I nie można powoływać się na bezpieczeństwo państwa, kiedy stacjonuje w Polsce NATO, wojska prawicowego, a nie lewicowego. Czy organizatorzy, a byli nimi „Ludzie Jana Pawła II”, to marksiści post PRL-u? Jeśli nie, to dlaczego dochodzi do chrześcijańskich piosenek w środowisku marksistowskim, a nie katolickim. Katechizm Kościoła Katolickiego, Św. Ojciec Pio, wykluczyli socjalizm i komunizm w udziale społecznym i rządzeniu, a dlaczego, to mamy aż nadto przykładów. Przecież Wałbrzych i Gdańsk to wspólna sprawa. Tych mamy tolerować, którzy o aborcji nie mówią jak o zabójstwie, bo ono jest nim faktycznie, tylko nazywają je „terminacją”?

Z tymi, którzy uważają religię za „opium dla ludu”, z tymi, którzy twierdzą, że nie ma narodów i nie ma Pana Boga. Terminacja kojarzy się każdemu myślącemu człowiekowi, a tym bardziej katolikowi tylko z jednym - „eksterminacją żydów” podczas byłych kolejnych absurdów, jakimi były wojny ludzi z ludźmi. A tą ostatnią wojną był „stan wojenny” i zabójstwo św. Jerzego Popiełuszki, przeprowadzone przez wiadome ugrupowanie partyjne, i to na ich terenie są i mają być organizowane „Pozytywne Grania”? Będą przed nadchodzącymi wyborami wyciągać fałszywie ręce do katolików, bo ich elektorat jest mikroskopijny, będą się przepoczwarzać w różne samodzielne jednoosobowe instytucje, aby zaślepić innych dla celu wśliźnięcia się do władzy, jak to zrobiło PSL, ale tym razem nie możemy dać się złapać na to, zachęcając tych co na Wybory nie chodzą, a jest ich większość, którym jeszcze nikt nie powiedział, że mogą mieć swój własny rząd, swoją własną władzę, a nie sowiecką. Przecież w Wałbrzychu od 1989 r. nic się nie zmieniło, dalej ci sami są u władzy, sygnatariusze PRL-u. Ta ich obłuda doprowadziła do zainicjowania tego cyklu piosenek w roku 2004. Kto miał wówczas władzę centralną i samorządową, ci sami – PO-PSL-SLD-WWS, ci sami w Polsce i tacy sami w Wałbrzychu. Jak w PRL-u, tak i obecnie.

ZSRR – Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. Oni byli i są nadal, bo nie było tzw. lustracji, czyli faktycznej dekomunizacji t.j. odsunięcia ich na zawsze od możliwości sprawowania jakiejkolwiek władzy, w ich przypadku – tylko fałszywej władzy. Przykładów aż nadto. Niech młodzi patrzą i uczą się, co było na ścianach w ówczesnych szkołach, a co jest obecnie. To samo, tylko w innej aranżacji. Czy jest krzyż w salach szkolnych? Czy jest krzyż w sądach? Nie ma, a we Włoszech jest. Nie ma, bo ta totalna antychrześcijańska władza wzbrania się przed „lustracją” - ujawnieniem się ze swoimi poprzednimi ideami komunistycznymi pochodzącymi od K. Marksa. Czyż może co dobrego wyjść z Niemiec? Tylko fałszerze, co do którym możemy zaliczyć obok wymienionego i Lutra, także Waltera Kaspera i Friedricha Wilhelma Josepha Schellinga (1775-1854), którzy stali się tak głośną inspiracją dla papieża Franciszka w jego encyklice Amoris laetitia – radość miłości w której środowiska LGBT mają się stać związkami partnerskimi. Współczesna Sodoma i Gomora, widoczna i w Warszawie i w Wałbrzychu - „czarne kobiety”. One krzyczą bezrozumnie – my nie chcemy dzieci! Znaczy to samo co – niech ginie państwo Polskie, im będzie nas mniej to będziemy słabnąć, a podatki będą rosły co raz wyżej, bo co raz mniej ludzi będzie je płacić, więc na emerytury nie starczy pieniędzy. Tylko katolicy mogą i muszą się temu przeciwstawić. Musimy to pokazywać i o tym mówić w Wałbrzychu, bo fałszerstwa całego lewactwa w Polsce i ich histeria są znane i nie można ich więcej dopuszczać do władzy, bo dla nich nie ma już miejsca w społeczeństwie i przestrzeni medialnej.

Kiedy przybyłem po raz pierwszy do AquaZdroju i wstąpiłem w jasny przestronny hol, zaopatrzony w identyfikator - krzyż Inicjatywy Katolickiej 2018, emblemat górnika-ratownika, koszulkę ‘Różaniec do granic” i Różaniec od Św. Ojca Pio, zapytałem młodą recepcjonistkę gdzie odbędzie się Msza. Zawahała się w zakłopotaniu, usprawiedliwionym przynależnością do ekipy PO-PSL-SLD-WWS, pewnie nikt jej jeszcze nie zadał takiego pytania, lecz stojący bokiem mężczyzna, młodszy ode mnie, postury urzędniczej, wybawił ją z tego kłopotu. Wydał mi się znajomym i powiedział: „tam gdzie strzałki wskazują”. Dobrze, że strzałki, a nie muchy. Pokonałem jedne schody do góry, drugie, następnie piętrowy hol z szatnią i znowu z powrotem w dół jednymi schodami, następnie drugimi i zstąpiłem do zaciemnionej jak przed nalotem bombowym hali sportowej, na tym samym poziomie, gdzie i ten pierwszy hol. Hala była wyłożona grubą, szarą wykładziną, przykrywającą płyty drewniane. Wbiegające dzieci ze szkół powodowały głuche odgłosy pokryć podłogowych, jak przy trzęsieniu ziemi i aparat umieszczony na statywie drgał pod wpływem tych wstrząsów. Gdybym nie przyniósł ze sobą własnego miękkiego krzesła nie miałbym na czym siedzieć. Wszystkie składane krzesełka zostały zajęte przez młodzież szkolną i ich opiekunów. Innych gości, mieszkańców Wałbrzycha nie było. Gdyby nie okna świetlikowe u szczytów ścian hali, byłoby zupełnie ciemno, bo nie zostało użyte żadne oświetlenie AquaZdroju – wynik stratnej gospodarki wygodnej, a nie realnej. Tylko dzięki technikom organizatorów wydarzenia, było można rozpoznać poszczególne osoby przy użyciu kolorowego światła. 

Odbyła się Msza św. bez udziału Biskupa Ignacego Deca, trudno odbieralna przy takich warunkach, bez „porywającej” nauki, część dzieci wychodziła, a były i takie, które układały puzzle.

Kiedy zaczął mówić Biskup, wspominając o gospodarzach miasta, narzuciło mu się w sposób spontaniczny słowo: Murzyn. Natychmiast zaczął poprawiać swoje określenie jako niewłaściwie sformułowane, bo winien był powiedzieć Afrykańczyk, ponieważ „tak to obecnie należy wypowiadać”. Kompletna cisza – Biskup zmieszał się.

Kiedy rozpoczął się koncert, księża – przeważnie Ci sami, którzy uczestniczyli i w „Marszu dla Życia” rozproszyli się po całej hali, robiąc także i zdjęcia. Nie widziałem, aby ktoś miał koszulkę „Różańca do Granic”, ale byli posiadacze np. koszulki „Emaus – Boguszów Gorce”, którzy otrzymali nagrodę od Prezydenta Miasta Wałbrzycha, co ni jak nie mogłem dostosować tego faktu do przebiegu całego koncertu. Chodzi o to, że z Boguszowa-Gorc pochodzi najwięcej beneficjentów wałbrzyskiego układu partyjnego PO-PSL-SLD-WWS. W pewnym momencie kiedy nakierowywałem jeden z dwóch moich aparatów na scenę, kontem oka zauważyłem, że ktoś stoi przy mnie cierpliwie, aż skończę. Był to sam Mariusz Gawlik, który wręczając mi plastikowy identyfikator upamiętniający ten koncert oświadczył, że muszę go przypiąć do odzieży. Położyłem go na swoim krześle, gdyż skalałby koszulkę jaką miałem na sobie. Chciałem zapytać niejednego księdza, czy udadzą się z Grupą Stop Aborcji na pikietę w Wałbrzychu, ale nie podeszli do mnie.

Jeszcze koncert nie skończył się, a obsługa AquaZdroju już zaczęła składać plastikowe krzesła i je wywozić, pod chwilową nieobecności gości, którzy wychodzili po kawę i bułki. Kiedy przybyli, skonsumowali je na stojąco, zasłaniając aparaty fotograficzne.

Murzynek Bambo w Afryce mieszka, czarną ma skórę ten nasz koleżka.
Uczy się pilnie przez całe ranki
Ze swej murzyńskiej pierwszej czytanki.
– Julian Tuwim

Murzynek doskonale wygląda w swoim naturalnym miejscu, jak Pan Bóg to uporządkował. Człowiek niech nie waży się tego zmieniać. Bo piękny jest widok tego Murzynka tylko w Afryce, a w Warszawie, Berlinie, Paryżu jest to już nienaturalne. Czy ktoś chciałby w buszu afrykańskim widywać tylko Niemców, ubranych w eleganckie garnitury z luksusowymi telefonami w dłoniach? Absurd – nie ciekawa byłaby wycieczka. Takim absurdem są obecnie neomarksiści, którzy mają takie możliwości finansowe, że są w stanie kupić sobie nawet Naszego Papieża Franciszka, dla absurdalnego i tylko swojego celu – ustanowienia rodzin LGBT.

Dlaczego w Afryce nie ma rozwiniętych sieci hipermarketów?

Bo tam już nie ma kogo okradać. W zamian kolonizatorom niemieckim, francuskim, holenderskim, angielskim, dano możliwość okradania Europy środkowej i świetnie im to wychodzi. Pozwalają na to neomarksiści. Więc kogo należy wybierać w sposób właściwy do władzy? W Europie tych, którzy podpisali się pod Deklaracją Paryską 2017 i którzy wskażą pozostałych, a na Świecie tych z 62 kapłanów i filozofów, którzy też wskażą pozostałych,  którzy przeciwni są Papieżowi, w ustanawianiu rodzin dla osób – dewiantów seksualnych, nadających się nie do łączenia w rodziny, ale do gruntownej edukacji.

RW

Klienci >>>  

TVN

NEWSWEEK

GAZETA WYBORCZA

Zespół  

Wałbrzych

Alice Cooper LIVE - Poison with Nita Strauss Solo - Tinley Park, IL - 9-6-2017 with Red Spider